2005-08-09
sobie nowy szablon ribie ale jak na razie to nic z tego nie wychodzi, zaraz sie zdenerwuje i nic nie zrobie tylko pojade z beata do milanowka po ksiazki za nasze taloniki
skomentuj

2005-07-01
Źle ze mną, bardzo źle. Są wakacje, nie jestem zależna od nikogo i niczego, zwłaszcza od instytucji zwanej szkołą zmuszającą mnie do zwlekania się z łóżka o świcie. A tu co? Budzę się o 5 i za nic zasnąć nie mogę. Istna paranoja. Trąca to z lekka nienormalnością, co w moim przypadku jest sytuacją dość nadzwyczajną, gdyż nie znam chyba normalniejszej osoby niż ja...

Teraz, więć mam dwie opcje: zawinąć się szczelnie w kołdrę, niczym wielki, tłusty naleśnik i udawać że wszystko jest ok, ewentualnie zrobić mocnej kawy, wziąć do ręki "Białe jabłka" i w ten sposób przeczekać ciszę poranka.
skomentuj

2005-06-27
Zamykam oczy. Łąka, czerwone motyle pląsające wśród soczyście zielonych traw. Przyciągają wzrok niczym taniec samotnych płatków roży na wietrze. I to niebo... Nieprzebrana głębia udekorowana puchem chmur, zupełnie jakby watą cukrową, którą tak uwielbiałam jako dziecko. Jedna chwila- tyle wspomnień. Przeszłość, przyszłość i ja, malująca życie pędzlem ukrytych marzeń...


skomentuj

+